Skip to content

Fundrising for Victim's of Diamond St Valentine's Day Fire

Organized by: Anna Sawicka

Anna's Photo

THE STORY:

Spłonęły trzy budynki mieszkalne znajdujące na Greenpoincie. Z informacji, do których dotarł "Nowy Dziennik", wynika, że wśród poszkodowanych są nasi rodacy, jeden z budynków również należał do Polaków. Cztery osoby zostały ranne w wyniku pożaru, do którego doszło w niedzielę w nocy w polskiej dzielnicy. Ogień strawił trzy budynki mieszkalne przy Diamond St. na Greenpoincie. Prawie 170 strażaków w siarczystym mrozie przez trzy godziny walczyło z żywiołem czwartego stopnia. Ogień wybuchł około godz. 10:30 wieczorem, w trzykondygnacyjnym budynku przy 49 Diamond Ave. i bardzo szybko przeniósł się na na dwa sąsiednie domy znajdujące się pod numerami 47 i 51. Z informacji przekazanych "Nowemu Dziennikowi" przez świadków pożaru wynika, że ze względu na niską temperaturę strażacy początkowo mieli problem z wodą, która zamarzła. Pożar udało im się ugasić dopiero około 1:30 w nocy, a dym unoszący się ze zgliszczy widoczny był jeszcze w poniedziałek rano. W wyniku pożaru ucierpiały cztery osoby, w tym dwóch strażaków, którym pomocy udzielono w Wyckoff Heights Medical Center oraz Bellevue Hospital. Dwie inne osoby zostały opatrzone na miejscu przez służby medyczne i odmówiły wizyty w szpitalu. Dach nad głową straciło kilka rodzin, jednak większość z nich zamieszkała u znajomych. Trzy osoby skorzystały z mieszkań zastępczych oferowanych przez Czerwony Krzyż. W trzyrodzinnym budynku, przy 49 Diamond St., który doszczętnie spłonął, mieszkali sami Polacy. Z informacji dostępnych na stronie nowojorskiego Department of Buildings wynika, że również należał on do Polaków. Pogorzelcy stracili w ogniu cały swój majątek, wszystko co posiadali, włącznie z dokumentami, zostali tylko w tym, w czym udało im się uciec z płonącego domu. "Ja już spałem, kiedy obudził mnie sąsiad – opowiada Józef Kijek, jeden z poszkodowanych. – Gdy otworzyłem drzwi, to cofnęła mnie smuga dymu. Pomogłem sąsiadowi z palącego się budynku wyciągnąć jego mamę i uciekliśmy na zewnątrz. Wszystko nam się spaliło, pozostało nam tylko to, co mieliśmy na sobie. Ale dzięki Bogu, że udało nam się uciec i żyjemy, reszta jest nieważna" – mówił ze łzami w oczach i będący jeszcze w szoku pan Józef. Sąsiedzi już organizują dla pogorzelców doraźną pomoc. Osoby chcące wesprzeć poszkodowanych w jakikolwiek sposób mogą w tej sprawie kontaktować się z wolontariuszką Anią pod numerem telefonu: (646) 705 -2562. Na razie nie jest znana przyczyna wybuchu pożaru, śledztwo w tej sprawie prowadzą eksperci FDNY. Według nich dwa ze spalonych budynków trzeba będzie wyburzyć.

$0

MONEY RAISED
  •  
  •  
  •  
Organized by

Anna Sawicka

This is a direct to organizer fundraiser.

Donor Comments

Anna is still setting up this fundraiser so please check back so you can support Fundrising for Victim's of Diamond St Valentine's Day Fire.

Report this page — Let Us Know if you think this page is breaking the law or the CrowdRise Terms